0,5 kg mąki (tortowej używam), plus do podsypania
0,5 szklanki cukru,
200g masła
2 żółtka
3/4 szklanki mleka,
10 dkg drożdży
do nadzienia
co kto woli mak, marmolada, budyń, czekolada ....
Mleko podgrzać w rondelku, powinno być ciepłe - nie gorące.
Dodać pokruszone drożdże i łyżkę cukru - rozmieszać.
Jak drożdże się rozpuszczą dodaję łyżkę mąki i czekam aż zaczną rosnąć.
Do miski wsypać mąkę, dodać cukier,miękkie masło , rozbełtane żółtka oraz rozczyn i zagnieść ciasto na gładką masę.
Uformować kulę i zawinąć w kuchenną ściereczkę.
Do dużego naczynia nalać lodowatej wody i zanurzyć w niej ciasto.
Powinno być całkowicie zanurzone. Wyjąć je dopiero jak wypłynie na wierzch. ( czas mniej więcej 20minut do 1 godziny)
Moje ostatnio było gotowe już po 40 minutach. Wyjęte odwinąć, lekko obsuszyć i jeszcze raz przerobić. (wierzch ciasta może zbieleć).
Masę podzielić na ok. 4 części i wałkować placek większy niż talerz obiadowy i kroić na 8 trójkątów.
Wałkować cienko na 2-3 mm, inaczej rogaliki będą się odwijać.
Nałożyć mak pół-maksymalnie cała łyżeczka. Zawijać i zaokrąglić rogi.
Piec na blaszce posypanej mąką na złoty kolor ok.12 - 15 minut w temperaturze 180 stopni . lekko przestudzić i polukrować ...
Mają jeszcze jedną zaletę ciasto się nie starzeje, są kruche wiele dni..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz